Euroaktywna majówka na Kresach

W długi weekend majowy Stowarzyszenie Euroaktywni zorganizowało pod patronatem wójta gminy Rozprza Janusza Jędrzejczyka, wyjazd pt. „Śladami twierdz kresowych”. Wyjazd pozwolił w roku 100-lecia odzyskania niepodległości poznać bliżej miasta, zamki dawnych Kresów Wschodnich oraz wielkich przodków, którzy zamieszkiwali niegdyś te ziemie.

Po przybiciu na Ukrainę grupa odwiedziła w Karpatach miejsca walk II Brygady Legionów Polskich pod Nadwórną, Rarańczą oraz Rokitną. Pod legionowymi pomnikami złożone zostały wiązanki i zapalone znicze. Będą w Karpatach nie sposób było odwiedzić Kołomyi, miasta gdzie powołana została II Brygady Legionów oraz stolicy huculszczyzny.  Zwiedzając Muzeum Pokucia oraz Muzeum Pisanek, uczestnicy mogli zobaczyć kolekcję ponad 50 000 obiektów, dokumentujących historię i kulturę ludową Huculszczyzny i Pokucia.

Będąc na Pokuciu nie sposób ominąć miejscowości Kuty gdzie przebiegała przedwojenna granica polsko-rumuńska. Przy dawnej polskiej strażnicy przy wjeździe na most graniczny w Kutach, uczestnicy usłyszeli jak tędy 17 września 1939 r. przejechali marszałek Rydz-Śmigły z generalicją i prezydent Mościcki do Rumunii.

Niesamowite wrażenie na wszystkich zrobiły twierdze w Chocimiu, Okopach św. Trójcy oraz Kamieńcu Podolskim. Twierdze te nierozłącznie związane są z historią wojen polsko-tureckich.  

Chocim dwukrotnie był świadkiem wielkich starć polsko-tureckich. Pierwszy raz w 1621 r. po klęsce cecorskiej Rzeczpospolitej broniły oddziały hetmana Jana Karola Chodkiewicza i atamana kozackiego Piotra Konaszewicza-Sahajdacznego. W 1673 r. sytuacja odwróciła się – hetman Jan Sobieski w brawurowym stylu zdobył twierdzę bronioną przez Turków, co utorowało mu drogę do korony polskiej.

Natomiast twierdza w Kamieńcu Podolskim to symbol polskiego panowania na kresach południowo-wschodnich, uchodząca za niezdobytą, znana chociażby z „Pana Wołodyjowskiego” Henryka Sienkiewicza. Od 1430 r. Kamieniec Podolski znajdował się w granicach Korony Polskiej, stając się głównym punktem oparcia obrony granicy z Mołdawią, Tatarami i Turcją. Dopiero w 1672 r. dysponujące nowoczesną techniką oddziały tureckie zmusiły załogę do kapitulacji.

W drodze z Kamieńca do Lwowa uczestnicy zwiedzili twierdze w Trembowli oraz zamek Sobieskich w Złoczowie. Obie twierdze podobnie jak Kamieniec były miejscem walk z Turcją w XVII w.

Ostatni dzień pobytu na kresach grupa spędziła we Lwowie. Miasto robi ogromne wrażenie na wszystkich, którzy je odwiedzają. Na każdym kroku widać polskość oraz piękno tego niesamowitego miejsca. Oprócz zwiedzania Starego Miasta, kilka godzin grupa spacerowała po Cmentarzu Łyczakowskim oraz Cmentarzu Obrońców Lwowa. 

Na Cmentarzu Łyczakowski znajduje się ok. 300 tys. grobów, wśród nich wielu zasłużonych Polaków, przedstawicieli lwowskich elit, naukowców (m.in. Stefan Banach, Oswald Balzer, Wojciech Kętrzyński) i literatów (Maria Konopnicka, Gabriela Zapolska). Obok pochowani są także wybitni Ukraińcy, m.in. pisarz i działacz społeczno-polityczny Iwan Franko czy śpiewaczka operowa Salomea Kruszelnicka. Jednym z najmocniej związanych z polskością Kresów miejscem jest stanowiący część Cmentarza Łyczakowskiego - Cmentarz Orląt – miejsce pochówku prawie 3 tys. obrońców Lwowa z lat 1918-1920.

Zwiedzając „widzimy tyle, ile wiemy”, dlatego historię wszystkich miejsc, które w czasie pięciu dni udało się zwiedzić, przybliżał grupie prof. Marek Dutkiewicz.

Stowarzyszenie Euroaktywni serdecznie dziękuje za pomoc przy organizacji wyjazdu: Januszowi Jędrzejczykowi - wójtowi gminy Rozprza, prof. Markowi Dutkiewiczowi, Barbarze i Annie Duszyńskim - Kwiaciarnia Stylowa, Annie i Jerzemu Wiktor - Piekarnia Niechcice.